Asset Publisher Asset Publisher

Puchacz, płomykówka czy pójdżka? Za nami kudypska "Noc Sów"

Sowy – te niezwykle tajemnicze ptaki od dawna fascynowały ludzi. Jedni się ich bali, inni podziwiali ich inteligencję i zdolność przystosowania się do nocnego trybu życia. Sowy do dziś przyciągają swoją magnetyczną siłą - tak było i w tym roku podczas „Nocy Sów” zorganizowanej przez Nadleśnictwo Kudypy.

Kolejny rok z rzędu „Noce Sów” przyciągnęły do Kudyp tłumy miłośników przyrody. Mimo niesprzyjających warunków pogodowych w dwóch zorganizowanych przez Nadleśnictwo spotkaniach udział wzięło ponad 130 osób.

Warsztaty zaczynaliśmy od krótkiego wstępu teoretycznego. Nasi goście mogli się dowiedzieć m.in. jakie gatunki sów występują w Polsce, gdzie możemy je spotkać i czym się charakteryzują. Każdy, kto wziął udział w spotkaniu wie już co to jest szlara i od czego zależy kolor sowich oczu.  W tym roku na naszych gości czekała wspaniała niespodzianka, w piątek odwiedził nas pan Łukasz Glica z Nadleśnictwa Jagiełek ze swoim podopiecznym Kubusiem. Puchacz zrobił na wszystkich ogromne wrażenie, opowieściom o życiu tej sowy nie było końca. W sobotę zaś, do Kudyp przyjechał pan Piotr Zadworny, a wraz z nim sowie gwiazdy wieczoru: płomykówka, pójdźka, puszczyk mszarny i syczek białolicy. Oglądanie tych gatunków na żywo to nie lada gratka. Pan Piotr zdradził nam również liczne ciekawostki i sekrety z życia swoich podopiecznych.

Równie ekscytująca była druga część spotkania, kiedy to wyruszaliśmy na wieczorny spacer do lasu. Naszym celem było usłyszeć puszczyka. Sam spacer po ciemnym lesie dal wielu osób był już sporą atrakcją i dostarczył wielu emocji. Niestety w tym roku nie udało nam się usłyszeć żadnej sowy, przyczyniły się do tego zapewne warunki pogodowe. Lekko zawiedzeni  ale mimo wszystko podekscytowani samą nocną wyprawą do lasu spotkanie zakończyliśmy przy ognisku.